11.10.2013

I needed a weekend and it came!

Cześć.

Ja tak bardzo Was przepraszam, ale nic mi się (prawie) ostatnio nie udaje, staram się wszystko "zapiąć na ostatni guzik", ale czasami guzik się od tak po prostu odpina :/ Mnóstwo się dzieje... to nowe oceny, to rzeczy i wiele innych zmian. Stali czytelnicy pamiętają, że marzyłam o tapecie w zebrę, na razie dostałam koc heh. Za niedługo będę miała lampę, a potem może w końcu tapetę, ahh te marzenia! Dostałam też Halloween'ową świecę, mam też nowy krem, a jutro chyba na 100% jadę z Kingą do Jebia ahhh. Dziś byłam na czuwaniu i powiem, że jak zwykle było fajnie, no i nie musiałam zbijać bąków w domu. A teraz własnie zaczęło padać -.- No ale co tam.... Do czego ja tu dążyłam? A, tak! No w sumie do końca, bo ja tak ładnie Was pozdrawiam z ciepluśkiego pokoju i zaraz zmywam się do spania. Bay!


4 komentarze:

  1. Uroczy koc :)
    Nie martw się, niedługo będziesz miała więcej czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam z tej serii Nature mydło xd

    palyna-paulina.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już komentujesz, zostaw link do swojego bloga- będzie mi łatwiej trafić.

Dzięki za komentarz♥